alkohol wpływ

Podstrony

 

Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla słów: alkohol wpływ





Temat: Alkohol
U mężczyzn wpływ ten jest dwojakiego rodzaju. Po pierwsze alkohol, zwłaszcza spożywany w małych ilościach, może wzmacniać i przyspieszać pożądanie. Obiekty o małym stopniu atrakcyjności seksualnej stają się dużo bardziej ciekawe i wzbudzające zainteresowanie erotyczne. Po drugie alkohol zaburza kolejną fazę reakcji: podniecenie. Objawia się to najczęściej przejściowy-mi lub stałymi zaburzeniami erekcji. Po wystąpieniu prawidłowego wzwodu przed współżyciem, następuje jego załamanie po wprowadzeniu członka do pochwy lub po jakimś czasie od immisji, ale przed wytryskiem. Zaburzeniu ulega też trzecia faza reakcji seksualnej: orgazm. Manifestuje się to spowolnieniem lub całkowitym wyeliminowaniem wytrysku i orgazmu. Fenomen ten często jest „wykorzystywany” przez mężczyzn z zaburzeniami ejakulacji: przedwczesnym lub zbyt wczesnym wytryskiem nasienia. Przed współżyciem wypijają oni często znaczne ilości alkoholu w celu opóźnienia wytrysku. Kuracja taka niemal zawsze kończy się pogłębieniem zaburzenia i/lub alkoholizmem. Negatywny wpływ alkohol polega na tym, że powoduje on obniżenie poziomu testosteronu („męskiego” hormonu), obniżenie ilości plemników w spermie aż do całkowitej bezpłodności oraz podwyższenie poziomu estrogenu („żeńskiego” hormonu). Zanikają jądra i powiększają się piersi, pojawiają się zaburzenia erekcji.
Wyświetl resztę postów



Temat: Stopy w dół
Do Tomalki
Mnie nie zaskoczyło, choć rzeczywiście mniej uwagi poświęcam RPP. Zaskoczył
mnie natomiast wywiad z Gomułką w "Gazecie Bankowej", gdzie pisze o ...
deflacji w 2003 r. A druga rzecz to Ziółkowska, która zbuntowała się dziś czy
wczoraj w mediach i wprost powiedziała "Budżet a "nieobniżanie" to tylko
pretekst". Czekam na jej książke i opowieść jak złożonych (tu ironia) analiz
dokonywała RPP w ostatnich latach.

Pokazuje to też, że jest tylko kilku analityków, którzy czują temat, a nie
dokonują analiz ze sfery SF.


Ale najważniejsza wiadomość to oczywiście :-) obniżanie akcyzy na alkohol.
Wpływ tego na inflację pokazuje jak duzy wpływ na statystykę miały podwyżki
sztywne i jeżeli udałoby się potwierdzić tą tezę na poziomie statystyki
porównując z inflacją na poziomie cen firm, byłby to dowód na winę RPP.

B. Wyświetl resztę postów



Temat: ja myslę, ze to dobrze jak mlodzież wyszumi sie
To jest wpadanie od skrajności w skrajność. Tylko głupi tak robią.
Ciekawe, dlaczego kiedyś jednak lepsza była młodzież i nie było tyle agresji
wśród niej?
Na pewno też na to mają wpływ alkohol i narkotyki. Szczególnie te drugie
powodują zmiany osobowości. A, teraz wszędzie są dostępne i stosowane.
Pewnie tutaj na forum też Ci są tacy. Normalny człowiek panuje nad swoimi
mechanizmami.
Wyświetl resztę postów



Temat: prosze o poradę- do p. doktor i nie tylko
alkohol- wpływ jest jeśli przesadzisz i zwymiotujesz pigułę. zarówno alkohol
jak i pigułka obciażaja watrobę i ze względu na jej dobro lepiej ich nie łączyć
papierosy- zwiekszają prawdopodobnieństow plamień przy pigułakch oraz
podwyzszaja ryzyko powikłań zakrzepowych- zawał, zakrzepica. po 35 roku zycia
ryzyko jest już tak duże, że trzeba się zdecydować- albo pigułki albo palenie. Wyświetl resztę postów



Temat: Piłam i...
Nie. Alkohol obniza działanie anty. Nie powinnas sie kochac przezten nastepony
dzien. ktos tu nawet pisał, co potwerdziło to, co mowił bardzo dobry ginekolog -
dziewczyna piła i to duzo alkoholu, zaszła biorac anty. I poroniła. Poroniął
nie tyle z anty co z alkoholu. A na tabletki ma wplyw alkohol. I co dziwne o
jednych kobiet daje znac wąłsnie przez niedobrze. Zatem wchałnianie mogło nie
tak pojsc, w koncu alkohol wpolywa destrukcyjnie n białka. Panielubia tez
drinki itd itp Dojrzłąy człowiek ten jeden dzien sie albo dodatkowo zabezpieczy
albo nie bedzie sie kochał. Wyświetl resztę postów



Temat: watek kontrowersyjny - alkohol
na początku ciąży wypiłam parę piw, nie wiedząc o ciąży.
bardzo się tym potem zadręczalam, bo gdzieś wyczytałam, że
największy wpływ alkohol ma do 5tyg ciąży.
niestety uwielbiam piwo, ciężko mi je zupełnie odstawić, od 4 mcy
wypiłam może 4-5 butelek piwa bezalkoholowego i kilka łyków od męża.
do tego muszę doliczyć łącznie z 3 kieliszki szampana i ze 3 wina
oczywiście nie jednorazowo tylko dzielone przy różnych okazjach.
nie zdażyło mi się wypić więcej niż pół kieliszka za jednym razem.
mam wyrzuty sumienia, ale nie potrafię zupełnie odstawić.
moczę usta w kieliszku przez 2h obiad, ale z drugiej strony to pół
kieliszka musi wystarczyć
Wyświetl resztę postów



Temat: alkohol a temperatura
alkohol a temperatura
No wlaśnie, stoi piwko na stole, mężuś pije, no i jak tu się oprzeć? Moje
czeste dylematy:). ponieważ lubie alkohol (troszkę wieczorkiem - nie lubie sie
upijać bo nie znosze kaca a poza tym mam dziecko) ale jedno piwo, lampke wina
wieczorem to często mi się zdarza. I teraz jak może to wpływać na temp?
Poprzedni cykl mierzyłam temp, i bez problemu wyznaczyłam trzecią fazę, ale
nie znaczyłam zakłóceń związanych z alkoholem. Jak mogę sprawdzić czy ma on
wpływ na temp? Czy te zakłócenia mogą takie zrobić przekłamanie że z temp
wyjdzie trzecia faza a jej nie bedzie, albo na odwrót - zacznie sie trzecia
faza a z temp jej nie będzie widać?? A może alkohol mieć wpływ na śluz? Jak
to sprawdzić? A no i jeszcze w takim razie - czy może mieć alkohol wpływ na
szyjkę?
A jak już się tak rozkładam na drobiazgi to jeszcze jedno - jak mierzę temp to
pierwszy pomiar jest zazwyczaj (a nawet zawsze) niższy niż drugi, postanowiłam
brać pierwszy pomiar i już - dobrze robie??? mam termometr domotherm czy cos
takiego - i nim mierzyłam w poprzednim cyklu, mam też microlife nowy ale
model 16c2, to chyba nie jest ten owulacyjny, można zaufać marce? Czy zostać
przy tym który sprawdził się w poprzednim cyklu?
Z góry dziękuję za wszelkie uwagi.
Wyświetl resztę postów



Temat: atak przez zbyt krótki sen?
Mój mąż pije okazjonalnie.Może raz na pół roku.U nas nic się nie
działo ale jak mąż wypił wieczorem drinka.Bierze regularnie leki to
rano(tez poszedł późno spać)miał zaniki pamięci kilka minut ale
zawsze i tu miał bezpośredni wpływ alkohol.Może twój organizm się
wyeksploatował.Tak było u mojego męża.Dużo pracy,brak dnia
wolnego,mnóstwo stresu,zmęczenie,brak snu i dostał ataku
padaczki.Niestety teraz czeka cię trochę inne życie,spokojne, bez
alkoholu,na początku będzie ciężko ale da się przyzwyczaić.życzę ci
dużo siły:)!!!! Wyświetl resztę postów



Temat: Dziwny jest ten swiat
Ciekawostka
Mam wspaniały bolid o nazwie Cinquecento 700. Lekko już przechodzony. Jeżeli do
baku nie doleję raz na 2000 km flaszki mocnego alkoholu (pod postacią
denaturatu oczywiście, bo szkoda by było spożywczego :-) - silnik przestaje
funkcjonować prawidłowo.

Moc nie spadła (o ile nawet nie wzrosła), olej jest czystszy (?), zużycie
paliwa takie samo, no i przede wszystkim jeździ, z czym miał niemałe problemy.
Tyle że denaturat trochę kosztuje, a gdyby dolewali czystego spyrolu prosto z
fabryki do benzyny, to wychodziłoby taniej.

No ale to oczywiście poczciwa "siedemseta" - lekko podrasowany silnik z lat 50-
tych, którego konstrukcja bardziej przypomina silniki radzieckich ciężarówek
niż współczesnych samochodów. Pomyłka tak w ogóle. Nie wiem, jaki wpływ alkohol
miałby na nowoczesne silniki.


Wyświetl resztę postów



Temat: Co Gosiewski w prasie wyczytał
Rodzina Artura P., który popełnił samobójstwo w proteście przeciw stosunkom
panującym w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, przygotowuje
pozew do sądu przeciw ministrowi Przemysławowi Gosiewskiemu. Przed kilku dniami
lider Prawa i Sprawiedliwości w regionie świętokrzyskim publicznie powiedział,
że na śmierć Artura P. mógł mieć wpływ alkohol. (Echo Dnia 19. 12. 2006 r.)

No i Słusznie. Wyświetl resztę postów



Temat: Chyba przegiołem pałe
nazywaj sobie to jak chcesz, dodam że może miał na to wpływ alkohol, a gówno to jest napradwę niezłe, bo jedna chwila zjebała mi życie, boję się straciłem bliską mi osobę, a i jej mama też była moim przyjacielem, dodam, że Mama jest strsza od mojej Kasi tylko o 16 lat, i mimo ze ma tylko 38 lat wygląda dużo młodziej Wyświetl resztę postów



Temat: Migrena w tropikach:)
Ja w tropikach nie narzekam na bardziej uporczywy ból niż zwykle, ale
zdecydowanie polecam zabrać ze sobą dobre okulary słoneczne i kapelusz. No i
oczywiście odpowiedni zapas leków. I nosić przy sobie zawsze butelkę wody.

Jeżeli wsiadam do samolotu bez bólu głowy to z reguły jest ok, ale jeżeli boli
nawet leciutko, to niestety zawsze rozwija się z tego full wypas migrena, ale
wiadomo - każdy reaguje inaczej. Niestety nie da się zabezpieczyć "na zapas". Ja
na wszelki wypadek radzę mieć pod ręką zestaw tryptan + inny środek
przeciwbólowy + środek przeciwwymiotny, a przed podróżą i w trakcie unikać
wszystkich wywoływaczy bólu, na które masz wpływ (alkohol, cytrusy, czekolada,
żółty ser, napoje gazowane, głośna muzyka, zresztą sama wiesz najlepiej co Cię
"rusza").
Miłych wakacji :) Wyświetl resztę postów



Temat: lampka wina a ciaza
Jak najbardziej moze miec wplyw. Alkohol wplywa posrednio na aktywacje
idesaktywacje roznych procesow w komorkach lub po prostu je niszczy. Duzo
zalezy jednak od stezenia. Jesli facet pije podczas spermatogenezy, a kobieta w
ciazy -szczegolnie na poczatku, (nie mowie tu o lampce wina do obiadu) to
dziecko moze miec wiele nieciekawych rzeczy...
Wyświetl resztę postów



Temat: Alkohol. Wpływ na inteligencję
Alkohol. Wpływ na inteligencję
Picie alkoholu bez upijania się wskazuje na inteligencję. Umiemy
cieszyć się z dobrego smaku i samopoczucia bez obaw o wpadanie w
nałóg. Autorzy dziwnej publikacji pomylili przyczynę ze skutkiem. Wyświetl resztę postów



Temat: alkohol, a perystaltyka jelit
alkohol, a perystaltyka jelit
Witajcie

Jak alkohol wpływ na perystaltykę jelit??
Jak zabić zapach alkoholu?? słyszałem, że niezły jest plaster cytryny, prawda
to??

pozdrawiam Wyświetl resztę postów



Temat: on się zabił.. a my?
Rozdroza myslenia
kobieta_na_rozdrozu napisała:

> Gdy ktoś ginie, w wypadku lub w wyniku choroby, wiadomo jest to tragedia, on
> chciał żyć, ale nie bylo mu dane. Jakaś wyższa siła, Bóg, fatum,
> nieszczęśliwy zbieg zdarzeń, lub co tam chcecie, zadecydował o tym że jego
> życie się tu i teraz zakończy.

Moze tez o tym decydowac przypadek, prawdopodobienstwo. Nie ma zadnych powodow
by mowic o fatum.

> będzie się zabić. Moj kolega popełnił samobójstwo, wiedzieliśmy że miał różne
> problemy, ...ale kto ich nie ma? Rozmawiał z nami o swoich problemach ale
> nigdy nie mówił o śmierci, był na prawdę wesoły, żartował. Moja relacja może
> się wydawac chaotyczna, ale ja na prawde nie mogę zrozumieć jego
> postępowania, i nas, ludzi którzy mu na to pozwolili, codziennie bylismy
> swiadkami jego cichej męki a nawet nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy. Po
> prostu nie mieści się to w mojej świadomości, jak on musiał widzieć świat,

No wiec wiadomo ze przyczyna samobojstw sa problemy psychiczne o charakterze
depresyjnym. A te z kolei wynikaja z zaburzen w nastrojeniu systemu aktywnosci
zyciowej w mozgu. A te zaburzenia maja glownie powody chemiczne, zaklocone
wydzielanie neurotransmiterow z roznych przyczyn (genetyczne, srodowiskowe).
Czesc ludzi wpada w ostra depresje i wtedy kieruje sie do lekarza ktory
daje piguly i stan sie poprawia. Czesc ludzi maskuje te problemy bo depresja
nie jest gleboka tylko atakuje gleboko ta czesc systemu aktywnosci zyciowej
ktora odpowiada za planowanie przyszlosci. Brak rownowagi neurotransmiterow w
tym systemie powoduje efekt w postaci utraty sensu zycia.

> stracie i jednak by sie rozmyślił. Czy on wogóle o nas myślał? A może dla
> niego bylismy tak samo mało istotni, jak lecąca właśnie w telewizji
> telenowela. On odszedl a my dalej tu jesteśmy, i jesteśmy beznadziejni bo
> pozwoliliśmy żeby on odebral sobie zycie, coś co jest dla innych bezcenne, i
> najważniejsze (np. dla ludzi chorych na nieuleczalne choroby).Teraz czuję się
> jakbym go wogóle nie znała, jakby on żył z nami ale za jakąś szklaną
> ścianą...

To sa typowe objawy otoczenia ale tu nic nie da sie zrobic. Ludzie w depresji
nie przejmuja sie otoczeniem bo depresja z natury odcina od otoczenia.

>Wiem, że ten post może tu trochę nie pasować ale... nie wiem
> chciałam cos na ten temat napisać, że jak ktoś popełnia samobojstwo to
> pozostawia innych z pytaniami i poczuciem beznadzieji i... winy. JAK KTOŚ
> MOŻE nie widzieć w życiu pozytywnych rzeczy??????????

No wiec widzisz w zyciu pozytywne rzeczy a nawet moze dostrzegasz zycie jako
wesole i pelne uroku bo w twoim mozgu wydziela sie i prawidlowo odzialywuje na
system planowania odpowiednia ilosc neurotransmiterow zwanych opiatami. To sa
zwiazki chemiczne ktore maja duzo wspolnego z narkotykami, a na receptory
opiatow maja tez wplyw alkohol i nikotyna. Jakbys miala problemy z opiatami
to zycie staloby sie ponure i nieprzyjemne bez sensu.

>A może ono na prawdę jest takie, tylko my tego nie widzimy? Może wszycy
>powinniśmy się zabić?

To chyba juz teraz widzisz ze takie rozumowanie to absurd. Wlasciwie to jest tak
ze pod wplywem tych negatywnych bodzcow nastapilo zaklocenie wydzielania
opiatow w twoim mozgu i masz czarne mysli bo system planowania nie dziala
na pelna moc. Teoretycznie moglabys pojsc do lekarza ktory by przepisal jakies
piguly (np. Prozac) i te mysli przestalyby sie pojawiac.

> ludzie i tak nigdy nie otworzą się przed drugim człowiekiem w 100% , nawet w
> 50% się nie otworzą, bedziemy żyć w kłamstwie i fałszu oraz przekonaniu, że
> jest cacy, a może wszsycy popełnijmy samobojstwo, bo skoro są tacy ludzie
> którzy nie chcą wogóle żyć, to z tym światem musi być na prawdę coś nie tak.

Oh, byc moze nastapilo u ciebie powazne zaklocenie dzialania systemu aktywnosci
zyciowej mozgu po wplywem wstrzasu. Normalnie ten stan minie po okresie
najwyzej kilku miesiecy, jesli nastroje depresyjne by sie poglebialy to
wskazana jest wizyta u lekarza. Ale jest to malo prawdopodobne bo przeciez
niedlugo wiosna a potem lato, jak wiadomo brak swiatla to jeden z waznych
czynnikow regulacji hormonalnej wiec wszystko sie poprawi juz niedlugo.

Swiat jest taki jaki jest i wlasciwie normalne jest to ze w dzialaniu mozgow u
ludzi pojawiaja sie nieprawidlowosci tak samo jak normalne sa choroby takie jak
rak. Mozna sie nawet dziwic jak to jest ze u zdecydowanej wiekszosci przez cale
zycie wszystko dziala prawidlowo. To swiadczy ze mozg i inne narzady sa
zbudowane w niezwykle odporny sposob. Tylko u niektorych cos sie psuje i sa
problemy. Niektore z tych problemow w mozgu umiemy juz rozwiazywac na przyklad
odpowiednimi pigulkami ale niektore sa tak paskudne ze blokuja ludzi przed
ujawnieniem problemow lub podjeciem leczenia i wtedy nic sie nie da zrobic. Wyświetl resztę postów

Designed by Finerdesign.com